Stalismy przed moim domem. Przygladali mi sie uwaznie, jakby chcieli zobaczyc choc ulamek tego, co we mnie tkwi Kiedy szykowalam sie do wyjscia, siedzial juz nad moim brulionem. Ala wrocila do domu pod koniec lutego, ciagle jeszcze bardzo slaba, z noga uwieziona w gipsie. Wiedzialem juz, ze matka nie ma racji. Mada powinna wiedziec o wszystkim. Wracalismy z wystawy. Z Kordegardy wyszlismy na Krakowskie Przedmiescie, te chyba najbardziej specyficzna ulice Warszawy
|
||
|
Apartamenty RachowoPolecamy pokoje 4 osobowy, 190 os.Nocleg: stołówka, salon spa, do morza 150m, śniadania i obiady, prysznic, łazienka, balkon, lozko dwu osobowe, centrum masażu. Zofia Waligora - Przasnysz 143140141 Tematyka:
| ||
| < | ||
|
Otwieralam drzwi mieszkania z dziwnym uczuciem niepewnosci i zadowolenia jednoczesnie. Wracalismy z wystawy. Z Kordegardy wyszlismy na Krakowskie Przedmiescie, te chyba najbardziej specyficzna ulice Warszawy Ty chyba za wczesnie wstales! - martwila sie matka. Slyszalam, ze cos mowila, slyszalam oddalajace siej kroki. Wyszedl ode mnie o jedenastej, przerazony ta pozna pora. |
||